Synagoga na Miodowej w Krakowie

Kraków z każdej strony

Ocena: 5 Stars (5 / 5)


Stolica Małopolski niejedno ma oblicze. Żeby wszystkie poznać, potrzeba kilkudziesięciu lat, ale jeśli zamierzacie przyjechać do Krakowa na weekend albo krótki urlop, nawet krótki spacer może pokazać Wam, jak różnorodne jest to miasto

Kraków renesansowy

katedra Wawelska w stylu renesansowymZacznijmy od rzeczy oczywistej – królewskiej stolicy z architekturą przełomu XVI i XVII wieku. Szczególną uwagą należy tu obdarzyć Zamek na Wawelu, pamiętający w niemal niezmienionej formie panowanie Zygmunta Augusta oraz Stare Miasto wraz z pierwszymi zabudowaniami Uniwersytetu Jagiellońskiego z końca XV stulecia, znajdującymi się przy ulicach Jagiellońskiej i Gołębiej.
Klimat królewskiego Krakowa możemy poczuć nie tylko spacerując wąskimi uliczkami lub spędzając długie godziny w muzeach (szczególnie godna polecenia jest tu ekspozycja w podziemiach Rynku Głównego), ale również podczas zabawy w licznych klubach i kawiarniach. Wiele z nich mieści się w piwnicach sięgających pamięcią nawet do XIV wieku.

Kraków żydowski

Synagoga na Miodowej w KrakowieJeśli interesują Was dzieje Izraelitów w Polsce, zwiedzanie miasta zacznijcie od Kazimierza, do którego król Kazimierz Wielki sprowadził Żydów w połowie XIV stulecia. Tu funkcjonowali nieprzerwanie aż do II wojny światowej.
W poszukiwaniu śladów wojny, warto udać się przez most na Wiśle do Podgórza, na plac Bohaterów Getta – to niezwykłe miejsce w całości jest pomnikiem ofiar holokaustu. Po wywózce tysięcy ludzi na pustym placu zostały tylko porzucone krzesła. Również przy placu mieści się Apteka pod Orłem, której pracownicy uratowali dziesiątki osób, przeprowadzając je na aryjską stronę. Stąd możemy także łatwo dotrzeć do fabryki Oskara Schindlera na Zabłociu – postaci znanej dzięki filmowi S. Spilberga.
Tramwajem lub spacerem udajmy się do kamieniołomów pod Kopcem Kraka – ziemia tu jest nadal wybrukowana płytami nagrobnymi wyrwanymi przez Niemców z żydowskich cmentarzy, a rdzewiejące maszyny i rozpadające się zabudowania robią wstrząsające wrażenie.
Trasę śladami Żydów można zakończyć pod pomnikiem na terenie obozu pracy przymusowej w Płaszowie. Stąd łatwo wrócimy na Kazimierz, gdzie przy kieliszku absyntu zaczekamy na wieczorny koncert klezmerów w jednej z synagog.

Festung Krakau

fort kopiec KościuszkiNie wszyscy wiedzą, że za czasów Habsburgów Kraków został przekształcony w potężną twierdzę. Jej pozostałości możemy oglądać w wielu miejscach – począwszy od zewnętrznych fortyfikacji Wawelu, przez forty w Lesie Wolskim i pod Kopcem Kościuszki, odsłonięty niedawno fort na Rondzie Mogilskim i fortyfikacje na Wzgórzu Lasoty w Podgórzu.
Ocalałe fragmenty umocnień to niezwykła gratka dla amatorów militariów oraz wielbicieli przygody. Przy okazji, spacer wśród otoczonych zielenią ruin pozwoli nam odpocząć od zgiełku miasta, a ze wzgórz będziemy mogli podziwiać niezwykłą panoramę Krakowa.

Ostateczny wybór

Wszystkiego na raz nie sposób zobaczyć. Oczywiście, do Was należy decyzja, co wybierzecie na pierwszym miejscu. Jednak sądzę, że warto do Krakowa przyjechać więcej niż raz, żeby dostrzec jego różne oblicza.

Czy można zobaczyć Kraków w jeden dzień?

W księgarniach i sklepach z pamiątkami pełno jest przewodników typu Kraków w jeden dzień lub Weekend w Krakowie. Czy jednak możliwe jest zwiedzenie stolicy Małopolski w tak krótkim czasie?

Miasto w biegu

O ile nie jesteś szybkonogim Azjatą z aparatem w ręce, nie radzę Ci biec przez Kraków i na tym poprzestać. Od czasów renesansu to miasto zachowało częściowo włoski charakter. Jeśli więc nie masz dużo czasu na zwiedzanie, nie pędź, tylko przejdź się Plantami, usiądź na kawę lub lampkę wina w jakiejś knajpce, obserwuj.
Podczas pierwszej krótkiej wizyty zapamiętaj lub zapisz sobie listę miejsc, do których nie dotarłeś. Dzięki temu, kiedy będziesz wracał do Krakowa, łatwiej je odnajdziesz i być może wtedy wygospodarujesz kilka chwil na ich odwiedzenie.

Kraków w weekend

Jeśli jednak uparłeś się, że jesteś w Krakowie jeden jedyny raz i bardzo chcesz wszystko zobaczyć, a masz tylko dwa dni, możesz wykorzystać moje rady.
Pierwszy dzień poświęć na Stare Miasto. Zacznij od Wawelu – im wcześniej pojawisz się na Zamku, tym lepiej. Rano kolejki będą mniejsze, a biletów więcej. Dyrekcja muzeum przeznacza bowiem pulę biletów na każdy dzień i jeśli pojawisz się zbyt późno, możesz już nie móc wejść na wystawę.

Po zwiedzeniu wzgórza udaj się Drogą Królewską (ulicą Grodzką) na Rynek. Jeśli masz jeszcze siły na zwiedzanie wystaw, odwiedź koniecznie ekspozycję w podziemiach Rynku. Możesz również zjeść coś w jednej z setek knajpek rozlokowanych w okolicznych uliczkach.
Po południu warto zajrzeć do Bazyliki Mariackiej – wejście dla zwiedzających znajduje się od strony placu Mariackiego oraz kościoła Dominikanów i Franciszkanów. Oba znajdziesz, cofając się ulicą Grodzką do placu Wszystkich Świętych. Wieczór pozostaw sobie na odrobinę szaleństwa w klubie. W obrębie starego miasta jest ich kilkadziesiąt.
Drugi dzień warto poświęcić na zwiedzanie Kazimierza, w którym do II wojny światowej znajdowała się gmina żydowska. Obecnie Żydzi powoli wracają do Krakowa, ale poza wielkimi świętami trudno jest spotkać ortodoksyjnego Izraelitę w miejscu, gdzie sto lat temu było ich pełno. Możesz skupić się na historii krakowskich Żydów, odwiedzając liczne muzea – m. in. w Starej Synagodze, Muzeum Galicja czy znajdujące się w Podgórzu Aptekę pod Orłem i Fabrykę Emalia Oskara Schindlera.
Jednak Kazimierz to nie tylko gmina żydowska. Na dawnym rynku, obecnie placu Wolnica, w kazimierskim ratuszu znajduje się Muzeum Etnograficzne, a na rogu ulic Wawrzyńca i Gazowej – Muzeum Inżynierii Miejskiej, dla amatorów motoryzacji i historii komunikacji. W obrębie tej samej dzielnicy znajdziemy również kościoły Bożego Ciała i św. Katarzyny, które stanowią świetny przykład krakowskiego gotyku.
Spacer po Kazimierzu najlepiej zakończyć na Skałce, pod klasztorem ojców Paulinów. W krypcie pod kościołem leżą pochowani wielcy Polacy, od Jana Długosza do Czesława Miłosza. Jeśli czas nam pozwoli, możemy udać się także na jeden z koncertów, jakie często odbywają się w kazimierskich synagogach i knajpach – tu godna polecenia jest Alchemia na rogu Estery i Placu Nowego.

Jak widać, można zwiedzić Kraków w weekend. Pytanie tylko, czy nie warto zatrzymać się na trochę dłużej?

About Dagmara Skubisz